CIĘŻSZY ZARZUT

Je­szcze cięższy jest zarzut, że za wiedzą burmi­strza nadużyć dokonali także zarządzający miej­skim szpitalem. Otóż by „budżet na zaopatrze­nie chorych i opiekę nad nimi był większy, przyjmowano chorych z prowincji (spoza rejo­nu) jako chorych z rejonu SzabacLki, co więcej, zdarzyło się nawet, że ta sama chora, Julianna Bogary, według księgi chorych leżała w tym samym czasie w dwóch różnych salach i łóż­kach, z jednej sali uciekła, drugą opuściła wy­zdrowiawszy…”. Nasi przodkowie także nie by­li pozbawieni pomysłowości. Można by przytaczać wiele podobnych przy­padków z okresu międzywojennego; wystarczy tylko przejrzeć kroniki skandali w gazetach prowincjonalnych lub stołecznych popołudniówkach.

Cześć, mam na imię Emek i jestem zwolennikiem technicznych rozwiązań. Chciałbym Ci przekazać swoją wiedzę, abyś i Ty poznał ten wspaniały świat. Dołącz do mnie już dziś!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)